• Wpisów: 52
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 3 763 / 1797 dni
 
tommo17
 
Pojechaliśmy na lotnisko gdzie o 12:30 jak informowały źródła mieli wylądować chłopcy. Wysiałyśmy z samochodu , a brat Majki został w środku. Byłyśmy bardzo podekscytowane. Stanęłyśmy w dozwolonym miejscu przed wielkim budynkiem do którego udawali się pasażerowie. Tłum fanów był naprawdę ogromny. Ale nie taki , jaki będzie ciekał przed Areną. Mijała godzina 12:40 , a ich dalej nie było.
- Hmm , Majka. Może one się pomyliły? - zapytałam.
- No ale nie możliwe , nawet chłopcy mówili o tym na twitcamie.
- Może źle zrozumiałaś , z twoim angielskim jest różnie. hahaha.
- Dzięki , LOL.
- Hej , Maja patrz , chyba twoja znajomość języka nie poszła na marne. - wskazałam palcem na wielki biały samolot z napisem '' 1D ''
- aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa O mój Boże , zaraz zobaczę Louis'a ! I to nie na zdjęciu w komputerze.
- Uspokój się , bo zamiast go oczarować to wystraszysz. hahahaha.
- Eh , masz racje , już się ogarniam.
Samolot już wylądował , a ze środka wyszła piątka mega przystojnych młodych facetów. Harry trzymał w ręku biało-czerwoną flagę i darł się '' WELCOME POLAND ''. Nie mogłyśmy uwierzyć , że to słyszymy.
Chłopcy trzymając swoje torby podeszli gromady fanów , aby się z nimi przywitać. Robili sobie z nimi zdjęcia i podpisywali płyty. My jednak wolałyśmy trzymać się dalej. Gdy chłopcy skoczyli rozmowę z fanami zaczęli podążać w naszym kierunku. Odruchowo , jak to się dziewczynom zdarza , wyjęły szminki by poprawić usta.
- Jak wyglądam? - zapytałam Majki.
- No dziewczyno , zabójczo. Zayn padnie Ci do stóp. A ja?
- Genialnie , Lou jest już twój.
Poprawiłyśmy jeszcze włosy i pomachałyśmy chłopcom , który byli od nas oddaleni jakieś 10m. Oni oczywiście odwzajemnili gest i uśmiechnęli się do nas szeroko. Nasze myśli motały się , dzień , który planowałyśmy sobie od miesięcy właśnie się spełnia.
- Hej dziewczyny. - powiedzieli chórem chłopcy.
- Cześć. - powiedziałyśmy niepewnie.
- Patrz , jakie zestresowane haha - Lou potrącił ręką Zayn'a.
- Właśnie widzę , trzeba je trochę odstresować . Jak myślicie chłopaki ?
- Koniecznie - opowiedział Niall.
My nie widząc o co chodzi uśmiechnęłyśmy się. Nagle chłopcy podeszli do nas i zaczęli strasznie łaskotać. Wszyscy chichraliśmy się niesamowicie głośno , a ochrona patrzyła się na nas jak na jakichś dziwolągów.
- To jak odstresowane? - zapytał Harry.
- Haha , nawet nie wiecie jak bardzo. - powiedziałam nabierając powietrza.
- Wpadacie do nas na koncert? - zapytał Niall.
My odpowiedziałyśmy twierdząco wyjmując z torby swoje bilety.
- O fajnie , macie już bilety. - powiedział Liam.
- Hej , a możemy zrobić sobie z wami zdjęcie ? - zapytałam.
- Samojebka? To lubię. - powiedział Niall śmiejąc się.
Całą siódemką ustawiliśmy się do zdjęcie. A szczęście chciało , że ja stanęłam obok Zayn'a , który objął mnie w talii. Myślałam , że zaraz odpłynę. Maja najwidoczniej też była zadowolona stojąc obok Harry'ego , który uśmiechał się do niej pokazując swoje białe ząbki. Wszyscy zrobiliśmy słiiiit dzióbki z czego wyszła bardzo zabawna fotka.
- Eh , bardzo miło było was poznać , mamy nadzieje że spotkamy się jeszcze na koncercie. - powiedział Liam.
- I po , kupujemy sobie VIP'y.
- No to genialnie , będziemy mogli dłużej pogadać. - powiedział Zayn patrząc się w moje oczy.
- No jasne , już nie możemy się doczekać. - opowiedział Lou.
- Okej , to my lecimy , do zobaczenia chłopcy. - opowiedziała Maja po czym pomachaliśmy chłopcom i poszliśmy do samochodu.

Podekscytowane wsiadłyśmy do samochodu. Nie wiedziałyśmy za bardzo co się dzieje , ten dzień będzie najpiękniejszym dniem w naszym życiu.
- I jak było? - zapytał zaciekawiony brat.
- A nie widziałeś , genialnie , chce już koncert. - wykrzyczała Majka.
- Tak było wspaniale. - powiedziałam zamyślona.
- To co? Gdzie teraz jedziemy?
- Może coś zjeść , jestem strasznie głodna. - zaproponowała Majka.
- To jedziemy.
Dalej jechaliśmy w zupełnej ciszy. Ciągle myślałam o Zaynie , o jego pięknych oczach , o tym jak się do mnie uśmiechał. Miałam motyle w brzuchu  , wiedziałam , że dla niego jestem tylko następną fanką , jednak dalej miałam nadzieje , że może coś z tego wyjdzie. To jak trzymał mnie za talię , gdy robiliśmy sobie zdjęcie , ach do teraz trzymały mnie ciarki.
Dojechaliśmy do pobliskiej knajpy gdzie mieliśmy zamiar zjeść obiad , była godzina 13:30. Wysiedliśmy z samochodu i udaliśmy się do środka. Wnętrze było bardzo przestronne i miłe. Czerwone ściany , piękne wielkie obrazy i mnóstwo ludzi. Podeszliśmy do stolika , zajęliśmy swoje miejsca , a po chwili podeszła do nas kelnerka. Rozłożyła nam karty i odeszła. Przeglądając menu dalej nie mogłam się skupić , myślałam o nim.
- Hej , Nikola co jest ? - zapytała Majka.
- No bo wiesz .. - odpowiedziałam spoglądając na brata Majki.
- To ja was zostawię. - odpowiedział i wyszedł.
- Dobra , opowiadaj.
- Bo tak mi się z nim genialnie gadało , ciągle o nim myślę , chociaż wiem , że jestem dla niego zwykłą fanką , która niby się w nim zauroczyła. - w tym momencie do oczu napłynęły mi łzy.
- Ech , wiesz , że to trudne. Widzę jak ci zależy. Ale musisz się trzymać , może on też darzy cię tym uczuciem , a może nie. Wiesz jak jest. - opowiedziała Majka.
Wiedziałam , że dziewczyna chce mnie pocieszyć , ale nie mogła robić mi nadziei.
- Oj nie ważne , trzeba się ogarnąć , nie mogę zepsuć sobie tego dnia.
- Racja. - powiedziała Majka przytulając mnie mocno do siebie.
Wytarłam delikatnie łzy. W tym samym momencie podeszła do nas kelnerka.
- Czy już mogę przyjąć zamówienie?
- Tak , ja poproszę sałatkę grecką. - odpowiedziałam.
- Ja też poproszę to samo i dwa razy wodę mineralną.
- A ja gyrosa , dużą porcję. - opowiedział brat Majki , który właśnie wrócił.
- Dziękuje , zamówienie będzie za ok. 15 minut.
Pokiwaliśmy głowami twierdząco i kelnerka odeszła.
- To jak obgadałyście co i jak?
- Tak wszystko jest już dobrze. - opowiedziałam , uśmiechając się z przymusu.
Wcale nie było mi do śmiechu. Majka tylko złagodziła sytuacje , nic więcej.
- To dobrze. - opowiedział uśmiechając się.
Dalej czekaliśmy w milczeniu. Mojej przyjaciółce też chyba nie było łatwo , tak jak ja była bardzo zamyślona. Co jakiś czas tylko rozglądałyśmy się po pomieszczeniu. Nagle podeszła do nas ta sama kelnerka dając nam zamówienia. Podziękowaliśmy i zabraliśmy się za jedzenie w zupełnej ciszy.
Gdy wszyscy byliśmy już najedzeni odeszliśmy od stoły , a brat poszedł za nas zapłacić. Wyszliśmy z lokalu , wsiedliśmy do samochodu , była już godzina 15: 00. Włączyliśmy radio , prezenter zapowiedział piosenkę słowami :
'' A teraz w naszym radiu puścimy piosenkę zespołu , który dziś w naszej stolicy o 19: 00 zagra koncert. Miłego słuchania , One Direction - One Way Or Another ''.
Razem z Majką spojrzałyśmy się na siebie , a Bartek pod głosił radio. Wiedział jak bardzo ich kochamy. Jednak dalej jechaliśmy w ciszy. Postanowiliśmy jechać już pod arenę , Warszawa o 15:00 była bardzo zatłoczona , na miejsce dojechaliśmy parę minut przed 16: 00. Wysiadłyśmy z auta i pewnym krokiem udaliśmy się pod arenę. W pomieszczeniu było już dużo ludzi. Jednak przygotowania do koncertu szły pełną parą. Postanowiłyśmy z Majką pójść do toalety gdzie miałyśmy poprawić swój makijaż. Weszłyśmy do małej łazienki , podeszłyśmy do lustra wyjęłyśmy kosmetyki i zaczęłyśmy poprawiać makijaż.
_______
Byłam wczoraj na koncercie Afromental *.* Kocham ich. ♥ BAAAROOOOOON *.* ♥ Był też zespół 'Jelonek' i 'Living on Venus'. Mimo , że nigdy nie przepadałam za muzyką jaką gra Jelonek , to od wczoraj jestem ich fanką , serio. *.* Ta atmosfera , jak zabawiali publiczność , super. Jednym słowem było MEGA ZAJE.BIŚCIE! ♥
Już nie mogę się doczekać co będzie na koncercie 1D ( jak wgl bd w Polsce , mam tylko nadzieje! ♥ )no i jak oczywiście mnie na ten koncert puszczą. -.-

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego