• Wpisów: 52
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 3 763 / 1797 dni
 
tommo17
 
- Czujcie się jak u siebie.
- Chyba nie wiesz co właśnie powiedziałaś. - powiedział Liam.
- Chipsy !! Chyba o mnie pomyślałaś. - krzyknął Niall.
- Tak Niall , oczywiście dla ciebie wszystko haha.
- Wiem , że wolelibyście coś mocniejszego zamiast coli ale proszę o wyrozumiałość , brat za ścianą. Haha. - zaśmiałam się.
W tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. To był Zayn.
- Weźcie mojego laptopa , i zadzwońcie do Majki , już jej mówiłam , że przejdziecie , ale i tak będzie zaskoczona.
- Ta Majka z koncertu? - zapytał Lou.
- Tak ona.
- Dobra idę.
Szybko pobiegłam na dół , aby otworzyć drzwi chłopakowi.
- Cześć. - powiedziałam nie pewnie.
- Witaj. - powiedział Zayn.
- Nikola ! Czemu masz zdjęcie bez koszulki Zayn'a na tapecie a nie moje? - zapytał zazdrosny Harry.
Zawstydziłaś się.
Kur.wa zapomniałam zmienić tapety. - pomyślałam.
- Bo twoja jest owłosiona ! I brzydko wygląda. - Zażartowałam.
- Hahahahahhahha. - Liam , Niall i Lou zaczęli się śmiać.
Zrobiło mi się miło bo nawet Zayn się uśmiechnął. Szybko poszliśmy na górę do chłopców. Usiadłam pomiędzy Zayn'em a Harry'm.
- I co zadzwoniliście do niej?
- Nie , bo Harry zmieniał ci tapetę.
- Haha , patrz jaką masz ładną tapetę na komputerze. - Wskazał na monitor.
- Pf , owłosiona małpa haha. - zaczęłam śmiać się z chłopaka.
- Dobra koniec śmiechów dzwonimy do Majki.
- No właśnie. - powiedział stanowczo Lou.
Majka odebrała od razu , chyba wyczekiwała rozmowy z Louis'em.
- Hej Majka. - powiedzieli chłopcy i pomachali do kamery.
- Hej , wow myślałam że Nikola kłamała.
- Aż taka z niej kłamczucha? - zaśmiał się Harry.
Po chwili poczułam rękę na twojej tali. Był to Harry. Było to bardzo miłe uczucie , ale nie potrafiłaś tak.
- Harry , yhmmm.
- Już , już przepraszam. - powiedział chłopak opuszczając głowę.
- Harry , nie tak szybko. - zaśmiał się Liam.
Chłopcy jak i Majka zaczęli się śmiać. Ale ani mnie , ani też całkiem obojętnemu Zayn'owi nie było do śmiechu. Zazdrościłam Majce , Lou ciągle z nią rozmawiał , śmiał się z jej poczucia humoru. Mówił jak ładnie dziś wygląda. A ja co? Zayn udawał , że mnie nie widzi , a jego przyjaciel obmacuje mnie przy wszystkich.
Dochodziła godzina 19.00. A my ciągle siedzieliśmy przed komputerem. Majka gadała z Louis'em , Niall i Liam próbował pocieszać Zayn'a , który ciągle pisał sms'y i wyglądał na bardzo przybitego.
- Ej chłopcy. A wy macie może zamiar ode mnie jechać?
- No wiesz następny koncert mamy dopiero po jutrze , a więc pewnie się do ciebie na noc wprosimy.
- yy aha , ale będziecie spać na podłodze.
- Okej okej. - powiedział Liam.
- Ja tam śpię z tobą. Pf. - powiedział Harry.
Zignorowałam go.
- Ja mogę spać w samochodzie. - powiedział Zayn.
- Żartujesz sobie? No przestań. Za ścianą jest wojny pokój. Tam będziesz spał ok?
- okej , dzięki. - powiedział Zayn lekko się uśmiechając.
- Nie ma za co. - odpowiedziałam.
Nareszcie , zobaczyłam Zayn'a , który się uśmiecha. Nie był to jakiś niesamowity uśmiech , ale i taki mnie zadowalał. Starałam się nie myśleć co zobaczyłam wczoraj. Żyłam dniem dzisiejszym , tym co jest teraz.
- Pewnie jesteście głodni. Pójdę zrobić jakieś kanapki. Chcecie?
- Jasne. - powiedział Lou.
- Pomogę ci. - rzucił Harry i już był gotowy do wyjścia.
- eh , ok jeżeli chcesz. - powiedziałam.
Wyszliśmy z pokoju nie pewnie. Dobrze słyszałam jak Liam powiedział coś do Niall'owi w stylu " coś się kroi ". Jednak starałam się tym nie przejmować.
Weszliśmy do kuchni.
- Co chcecie na kolację? - zapytałam.
- Hmm. Tosty?
- O ! Dobry pomysł.
Podeszłam do szafki , aby wyjąć toster. W tym czasie Harry wyjął resztę potrzebnych składników. Zrobiliśmy wielką górę tostów. Gdy już miałam zmywać naczynia poczułam delikatne ręce na tali, zdążył musnąć mnie w kart delikatnie swoimi ustami. Przez co po moim ciele przeszły ciarki.
Szybko jednak się odwróciłam.
- Co ty robisz? - powiedziałam oburzona.
- Przepraszam , poniosło mnie. - powiedział niepewnie chłopak.
- To niech cię nie ponosi , mam 18 lat. Spokojnie.
- Okej już przestaje.
- Dzięki.- uśmiechnęłam się lekko.
Wzięłam Ketchup , a Harry dwa talerze tostów.
- Dłużej się nie dało? Ja tu umierałem z głodu. - Powiedział Niall.
- I tak dobrze wyglądasz. - powiedział Harry.
Wszyscy zajadaliśmy się tostami. Lou jak małe dziecko ubrudził całą twarz w sosie. Zayn zjadł jednego tosta tłumacząc , że nie jest głodny , a Niall jako to on sam zjadł cały talerz. Wybiła godzina 20.30. Mama wróciła. Słychać było jak gadała przez telefon. Była w świetnym humorze.
- Wróciłam , twoi koledzy jeszcze są?
- Tak mamo.
Zdezorientowani chłopcy nie wiedzieli o co chodzi. Ich miny były bardzo zabawne.
- Przedstawisz mi ich?
- No okej.
Wytłumaczyłam chłopcom o czym gadałam z mamą. Wszyscy jak na grzesznych chłopców przestało poszli umyć się po jedzeniu.
- No to chodźmy do mojej mamy. Tylko błagam , pełna kultura. Eh znowu będzie działać jak google tłumacz. - zaśmiałam się.
Szybko poszliśmy do salonu gdzie siedziała moja mama z tatą.
- Dobry wieczór. - powiedzieli.
Oczywiście musiałam wszystko tłumaczyć , z angielskiego na polski i na odwrót. Chłopcy kulturalnie przywitali się z rodzicami.
- A więc który to z tobą tańczył wczoraj? - Zapytał tata.
Kątem oka wskazałaś na Harrego.
- Co mówi twój tata? - zapytał zaciekawiony Lou.
- haha nie wszystko musicie wiedzieć.
Louis spojrzał się z oburzeniem.
- Spokojnie nic takiego. A właśnie , mamo. Chłopcy będą dziś i pewnie jutro u nas spać. Zayn zajmie łóżko w pokoju gościnnym , a reszcie rozłożony zostanie materac ok?
- Dobra nie ma sprawy. Materac jest w garderobie.
- Okej to my idziemy przygotować wszystko.
Wszyscy poszliśmy ubrać pościel , powiadomiłam również Liam'a i Niall'a , że będą spać razem , i że Harry będzie spać z Louis'em.
Rozłożyliśmy materace , pościeliłam łóżko Zayn'owi. Pokazałam chłopcom gdzie jest łazienka , a sama poszłam do toalety na dole wziąć prysznic. Gdy wróciłam Zayn właśnie wchodził do swojego pokoju. Szedł w samych bokserkach , a z jego torsu spływały jeszcze krople wody. Wyglądał bardzo seksownie.
- Dobranoc. - powiedział uśmiechając się i zerknął na różową piżamy w misie.
- Dobranoc. - odwzajemniłam uśmiech.
- Fajna piżama. - dodał zamykając drzwi.
Nic nie odpowiedziałam. Weszłam do swojego pokoju. Moim oczom ukazała się czwórka chłopców leżących na moim łóżku , gadających ze sobą.
- Hej , hej spadać na materac. To moje królestwo. - zaśmiałam się.
- Lou , Liam i Niall szybko udali się na materac obok łóżka.
- Ty też. Nie jesteś jakimś wyjątkiem.
Powiedziałam wskazując na drugi materac.
- Eh no dobra. - powiedział zrezygnowany Harry.
Chwilę jeszcze pogadaliśmy , ale byłam tak zmęczona dzisiejszymi wrażeniami , że szybko usnęłam.

Obudziłam się około godziny 7:30. Chłopcy jeszcze spali. Postanowiłam , że pójdę do kuchni i zrobię im śniadanie. Weszłam po cichu do łazienki , po zrobieniu porannej toalety założyłam na siebie to www.faslook.pl/collection/mm-39/ i zeszłam na dół do kuchni. Wyjęłam potrzebne składniki na stół i zaczęłam szykować śniadanie. Nagle usłyszałam , że ktoś schodzi po schodach. Pomyślałam , że to moja mama już wstała.
Jednak myliłaś się. Do kuchni wszedł zaspany Zayn. Bardzo zaskoczyła mnie jego obecność. Do tej pory unikał mnie i jakiegokolwiek kontaktu ze mną.
- Cześć Nikola. - powiedział niepewnie Zayn.
- O cześć. Czemu tak wcześnie wstałeś? - zapytałam.
- Nie mogłem spać. Słuchaj , chciałbym cię przeprosić za moje zachowanie.
- Oj tam , nie ma za co przepraszać.
- Serio jest. Siedziałem cicho. Dziwnie się zachowywałem. Nie tak sobie pewnie mnie wyobrażałaś .
- Eh no nie tak , ale to nie twoja wina.
- Eh , czy ja wiem. Pewnie widziałaś tamte zamieszanie po koncercie?
- Ten pocałunek? O tym mówisz?
- Tak , dziwna sytuacja. Zerwałem z nią. Chodziło jej tylko , aby brzmieć jako dziewczyna Malika , nic więcej. Teraz wydzwania , pisze sms'y. Nie daje mi spokoju .
- Rozumiem cię , ale skąd wiesz , że tylko o to jej chodzi? Może rzeczywiście cię kocha?
- Uważasz , że kochająca cię osoba będzie obmacywać się z innym facetem.
- Eh no nie .
- Tylko błagam cię , nie mów nic chłopcom.
- Okej nie ma sprawy.
W tym momencie Zayn podszedł do mnie i mocno przytulił. Zdecydowanie , w jego ramionach mogłabym umrzeć. Przyjemne ciarki rozniosły się po całym ciele. Czułam się jak w niebie.
- A to za co? - powiedziałam próbując ukryć emocje.
- Jakoś tak. Mam dziś dobry humor.
- Podoba mi się taki humor. - powiedziałam  uśmiechając się.
Wreszcie poczułam , że to właśnie ten Zayn , którego chciałam poznać , przytulić. Dokończyliśmy robić kanapki. Dochodziła godzina 8:30. Sprzątnęliśmy ze stoły , wzięliśmy talerze z jedzeniem , cole i poszliśmy na górę do chłopców.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego