• Wpisów: 52
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 3 763 / 1797 dni
 
tommo17
 
- Pobudka. - powiedział Zayn.
- Eeeeeeeeah. - przetarł oczy Harry.
- O jedzenie! - powiedział Niall.
- Widzisz , znowu o tobie pomyślałam.
- Właśnie widzę.
- Dobra , dobra , wstawać śpiochy. Lou podnoś się. Majka przyjedzie.
- Co? Jak? Kiedy? Boże jak ja wyglądam.
- Taki żarcik , chciałam żebyś wstał.
- Ty gówniaro.
Chłopak podszedł do mnie wziął na ręce , rzucił na łóżko i zaczął łaskotać. Nie mogliśmy przestać się śmiać. Ten dzień zaczął się fenomenalnie.
- Dobra , koniec zabawy. Wstajecie , przebieracie się jemy śniadanie i na dwór .
- Okej. Już nie mogę się doczekać. - powiedział uśmiechnięty Zayn.
Chłopcy ustawili się w kolejkę do łazienki od najstarszego do najmłodszego. To wyglądało zabawnie. Gdy już wszyscy skończyli toaletę zabraliśmy się za jedzenie. Kanapki były pyszne. Wzięłam puste talerze , zaniosłam je na dół do zmywarki. I wróciłam do pokoju .
- To jak jest już 12: 00. Mam propozycje , moja koleżanka was uwielbia... - powiedziałam.
- A kto nie? - przerwał Niall.
- Haha , no tak Niall , rzeczywiście. No w każdym razie ona chciała jechać na koncert , ale jej mama nie pozwoliła. I może byśmy tak zrobili jej niespodziankę co wy na to?
- O świetny pomysł. - rzucił Lou.
- A ładna? - powiedział Niall.
- Przekonasz się. Poczekajcie zadzwonię do niej. I uprzedzę że przyjdę.
- Chyba przyjdziemy. - poprawił Zayn.
- Nie , zrobimy jej niespodziankę.
- Lubię niespodzianki. - powiedział Liam.
- Okej to dzwonię , tylko cicho bądźcie.
Szybko chwyciłam za telefon i wybrałam numer Weroniki , mojej najlepszej przyjaciółki. Długo nie musiałam czekać aby odebrała.
- Hej , jak było na koncercie? - powiedziała Weronika.
- A fajnie , nie narzekam , ale możemy się spotkać opowiem ci dokładnie. Zaraz bym do ciebie przyszła okej?
- Jasne wpadaj.
- Ok to spodziewaj się nas znaczy mnie za 10 minut. - powiedziałam.
- Do zobaczenia. * odłożyłaś telefon * No chłopcy to szybko zbieramy się.
Wszyscy zeszliśmy na dół. Ubraliście buty i wyszliśmy na dwór. Słońce dziś świeciło niesamowicie. Szliśmy przez małe miasteczko pewnym krokiem.
- Daleko jeszcze? - zapytał Liam.
- Nie już prawie jesteśmy.
Zatrzymaliśmy się przed sporym domem.
- Okej poczekajcie tu , a ja po nią pójdę.
- No to czekamy z niecierpliwością. - powiedział Louis.
Podeszłam do drzwi i zapukałam. Moim oczom ukazała się Weronika.
- Chodź szybko mam na ciebie niespodziankę.
- Autografy chłopców?
- No , powiedzmy.
- OMG , już tylko założę buty.
- Okej ale zamknij oczy i nie podglądaj.
- Haha jakieś duże te autografy.
- No , każdy ma tak z 1,8m. hahaha.
Podeszliśmy do miejsca gdzie stali chłopcy , którzy nie mogli już wytrzymać ze śmiechu.
- Okej , możesz otworzyć oczy. - powiedziałam.
- O mój Boże. One Direction. OMG , co wy tu robicie?
Dziewczyna podbiegła do każdego z chłopców i przytuliła ich z całej siły.
- Dziewczyno , ale ty jesteś silna. - zaśmiał się Niall.
- Haha , sorry , nie mogę uwierzyć , że was widzę. Niki jak ich ściągnęłaś?
- Sami się wepchali. Ale to już dłuższa historia. - powiedziałam spoglądając na Harry'ego.
- No to na pewno kiedyś mi opowiesz.
- Jasne. Jak chłopcy pojadą.
Cały dzień spędziliśmy na chodzeniu po mojej miejscowości. Robiliśmy sobie ' słiit foocie '. Gadaliśmy jak starzy , dobrzy kumple. Nie chciałam myśleć o jutrzejszym dniu. Będziemy musieli się rozstać i nie wiadomo kiedy znowu się zobaczymy. Nie chciałam tego. Była godzina 18: 00 powoli robiło się późno i zimno. Zayn dał mi swoją bluzę , a Weronice dał Niall. Wyglądałyśmy bardzo uroczo w dużych bluzach , ale też i trochę śmiesznie. Niestety , nastał czas rozstania z Weroniką.
- Kurde , szkoda że już się więcej nie zobaczymy. To był najlepszy dzień w moim życiu dziękuje chłopcy i tobie Niki ,  że mi ich przedstawiłaś.
- Nie ma sprawy. - odparłam.
- No to chodź , jeszcze ostatni raz się przytulimy. - powiedział Niall podchodząc do dziewczyny.
Wyglądali bardzo słodko. Szkoda , że już się nie zobaczą. Ja też musisz się na to przygotować. Już jutro.
- Dobra , od nas wszystkim dostaniesz przytulasa. - powiedział Liam przytulając Weronikę z całej siły , po nim zrobił to Lou , Harry i Zayn. Pomachaliśmy na pożegnanie i udaliśmy się w kierunku domu.
Gdy już wróciliśmy szybko udaliśmy się do kuchni. Byliśmy bardzo głodni. Mama na obiad zrobiła dla nam wielką ilość spaghetti. Wszyscy zjedliśmy ją z wielkim smakiem i udaliśmy się na górę.
Gdy już wszyscy się wykąpali usiedliśmy u mnie w pokoju na łóżku i obgadaliście jutrzejszy dzień.
- O której jutro jedziecie? - zapytałam smutna.
- Koncert mamy na 19 , standard. A musimy być tam godzinę wcześniej. - powiedział Louis.
- Okej , to możecie wyjechać o 15: 00?
- Tak , myślę że to wystarczająca pora. - powiedział Liam.
- Dobra , może kładziemy się już spać co?
- No to chyba dobry pomysł.
- Dobra , tylko ja jeszcze pójdę ogarnąć w pokoju Zayn'a.
- Ej to ja ci pomogę. - powiedział Zayn.
- No to chodź. - uśmiechnęłam się.
Razem poszliśmy do pokoju za ścianą , aby rozłożyć pościel dla chłopaka. Przechodziło po mnie takie miłe uczucia spokoju i bezpieczeństwa , gdy byłam z nim.
- Szkoda , że musimy już jechać. Było świetnie. - powiedział Zayn podchodząc do mnie.
- Mi też się podobało , ale spójrzmy pozytywnie mamy jeszcze czas do popołudnia. - powiedziałam spoglądając w jego brązowe tęczówki.
- Nikola , to były najlepsze chwile w moim życiu. - powiedział chłopak po czym delikatnie musnął moje usta.
W tej samej chwili do pokoju wszedł Harry.
____________
Pod ostatnim rozdziałem kilka osób pisało , aby informować je o dodaniu nowego rozdziału. Nie ma w tym żadnego problemu. Jeżeli ktoś jeszcze tego chce piszcie , wtedy wiem , że czytacie moje opowiadanie i będę was informować o nowych rozdziałach. ;) :*

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego