• Wpisów: 52
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 4 065 / 1940 dni
 
tommo17
 
Nikola's PoV *

Boże , co ja mam mu powiedzieć. Przecież on tak się napracował , zależy mu na mnie? Jak to dziwnie brzmi. Nigdy nie pomyślałabym , że będę miała problem dotyczący , którego chłopaka wybrać.
Muszę to przemyśleć.
- Harry , ja. To nie jest takie proste.
Widziałam jak jego uśmiech znika i pojawia się smutek , widziałam , że nie podoba mu się ta odpowiedź.
- To jest jest takie proste. Kocham kogoś , ale muszę na niego czekać. Proszę , daj mi czas do jutra.
- Aha. Rozumiem.- powiedział opuszczając głowę.
Widziałam jak jego oczy nabierały blasku od łez.
- Jeżeli mnie nie chcesz , powiedz. - dodał.
- To nie jest tak. - powiedziałam delikatnie - to wszystko co dla mnie zrobiłeś jest na prawdę piękne , nie wiem jak ci za to dziękować.
- Dobra , dobra , rozumiem. Nie musisz już tak umilać. - Powiedział wstając z łóżka.
Chłopak zaczął kierować się do wyjścia , musiałam coś powiedzieć , nie zostawię tak tego.
- Harry.
- Tak? - Odwrócił się z moją stronę z nadzieją.
- Pamiętaj , że tak czy siak zawsze możesz na mnie liczyć. Możesz przyjść i pogadać , zawsze cię wysłucham i pomogę , znajdziesz kogoś. - Powiedziałam uśmiechając się do niego.
- Dzięki Niki , jesteś kochana.
- Nie ma za co.
Wyszedł. Podeszłam do  drzwi , aby je zamknąć i rzuciłam się z płaczem na łóżko. Nie chciałam go ranić ani nic z tych rzeczy , kocham go , ale jako brata albo przyjaciela , nic więcej. Musiałam się komuś wygadać , więc postanowiłam zadzwonić do Majki  , dawno z nią nie rozmawiałam.
Chwyciłam za telefon i wybrałam numer przyjaciółki.
- Cześć Majki. - Powiedziałam próbując zakryć smutek.
- Cześć , nie masz o której dzwonić? Stało się coś? - powiedziała zaspanym głosem.
- Tak , stało. Nie słyszałaś o wypadku Zayn'a?
- Słyszałam , jak on się czuje?
- Jest w śpiączce. Nic nie wiemy. Ale wyjdzie z tego , wierze w to. Jest silny. Teraz kto inny jest moim problemem. - Powiedziałam uśmiechając się przez łzy.
- Co takiego?
- Harry.
- Co wymyślił tym razem?
- Majka ja już nie daje rady. Byłam z chłopakami w wesołym miasteczku. On został w domu. Kupił róże , rozsypał  płatki po całym moim pokoju , zapalił świeczki włączył muzykę. Ja nie mogę.
- O Mój Boże , jakie romantyczne!
- Romantyczne? Czy ty mi chcesz pomóc?
- Przepraszam.
- Jest okej. Ale dałam mu kosza. Źle się z tym czuje , ale mogłam zrobić inaczej. Będę czekała na...
Nagle do pokoju wyszedł Liam.
- Zadzwonię potem , Liam przyszedł.
- Ok , pozdrów go. Ok pa.
- Cześć Liam. Coś się stało? - zapytałam rozglądając się po pokoju.
Dopiero teraz zorientowałam się , że nie posprzątałam prezentu Harry'ego.
- Czy to..? Eh. - Powiedział Liam.
- Czy to co? - Powiedziałam nie widząc o co chodzi.
- Harry , to on prawda?
- Skąd wiesz? - zapytałam przerażona.
- Siedzi w salonie smutny , po za tym , eh długa historia.
- Śmiało , mamy czas.

Liam'a PoV *

Siedziałem w salonie kiedy przyszedł Harry. Usiadł obok mnie bez słowa. Był bardzo przybity. Widziałem , że coś się stało.
- Harry , co jest?
- Co cię to obchodzi?
- Spokojnie , bez nerwów.
- Dobra , przepraszam. Nikola.
- Pokłóciliście się?
- Tak jak by.
- Nie przejmuj się. Dobra stary , ja idę spać. Trzymaj się.
Wyszedłem z pokoju i od razu poszedłem do pokoju Niki. Nie miałem zamiaru iść spać , musiałem dowiedzieć się o co chodzi , a widziałem , że Harry mi tego nie powie. Otwierając drzwi słyszałem , że płacze. Musieli się nie źle pokłócić.
- Cześć Liam. Coś się stało? - powiedziała przecierając łzy z policzka.
- Czy to... Eh.
- Czy to co?
- Harry to on prawda?
- Skąd wiesz?
- Siedzi w salonie smutny paza tym eh, długa historia.
- Mamy czas.
Chwilę zastanowiłem się czy dobrze robię. Ma prawo widzieć.
- Okej. To wszystko co tu jest zrobił Harry. Kiedyś w tym pokoju mieszkała Alex , dziewczyna , nie , narzeczona Harry'ego.
Widziałem jak w Nikoli oczach pojawiło się zdziwienie.
- Dlaczego teraz tu nie mieszka?
- Zrobiła coś , czego Harry nie potrafił jej wybaczyć. Zdradziła go , a wiesz skąd się dowiedział? Była w ciąży , gdy spała zobaczył wyniki badań. Jak się okazało nie było jego , Alex ukryła zdradę do porodu , kiedy to jej kochaś przyszedł do dziecka. Harry się załamał całymi dniami nie wychodził z pokoju , nie odpisywał fanom , nic , zero życia.
- A co ma to związek ze mną?
- Od kiedy to się stało Harry się nie zakochał. Ponad rok nie miał nikogo oprócz nas. Ty jesteś pierwsza. Wiem , że kochasz Zayn'a ale Harry to też dobry gość. Chce abyś widziała.
- Liam nie pomogłeś. Ja wiem , kocham Harry'ego , ale jako przyjaciela , Zayn to co innego. - powiedziała do mnie.
- Niki , wiem. Rozumiem cię , nie mogę cię do niczego zmusić. Chciałem , abyś wiedziała. A teraz idź spać , dobranoc. - powiedziałem i dałem jej buziaka w czoło.
Czułem , że dobrze zrobiłem.

Nikola's PoV*

No to teraz już po mnie. Cholera , czemu ?
- Pa Liam , dobrej nocy. - powiedziałam uśmiechając się - Ach , zapomniałabym , Majka cię pozdrawia.
- O jak miło , też ją pozdrów. - powiedział i wyszedł z pokoju.
Pościeliłam sobie łóżko i poszłam zrobić sobie szybką kąpiel. Musiałam to przemyśleć. Ciesze się , że Liam mi zaufał i powiedział o Alex , ale to nie zmienia faktu , że będę z Harry'm. Wyszłam z wanny i udałam się prosto do łóżka. Z przemęczenia szybko zasnęłam.

Dziś wstałam dość późno , dochodziła godzina 11.00. Podniosłam głowę. W moim pokoju dalej walały się uschnięte płatki róż i wypalone świeczki. Wstałam z łóżka i udałam się w kierunku szafki gdzie schowałam swoje ubrania. Wzięłam ciemne rurki i sweterek. Coś czułam , że będę  chora. Ubrałam się i poszłam do łazienki , aby wykonać poranną toaletę. Idąc w sąsiednim pokoju zauważyłam Harry'ego. Był zamyślony i w nie najlepszym humorze i to wszystko przeze mnie. Cholernie źle się z tym czułam , ale przepraszam , nie umiem kochać z przymusu. Mam nadzieję , że mi wybaczy.
Umyłam zęby, uczesałam włosy i poszłam do pokoju zadzwonić do Majki , był weekend więc na pewno już wstała. Opowiedziałam jej o wszystkim o czym powiedział mi Liam. Po skończonej rozmowie z Majką , zadzwoniłam także do Weroniki , alby wszystko jej opowiedzieć. Może Alex go nie zdradziła? Może Harry wyolbrzymił tą zdradę? Może ten pocałunek nic nie znaczył. Dobra, dziwnie to brzmi. Skoro się z nim całowała. Ciekawe czy Harry z nią w ogóle gadał. Muszę się tego dowiedzieć. Zeszłam na dół do kuchni , aby zjeść spóźnione śniadanie.
- Cześć chłopcy. - powiedziałam do siedzących na sofie Liam'a , Niall'a i Louis'a
- Hej Niki. Jak się spało?
- Nie było łatwo , ale dałam radę. - Powiedziałam uśmiechając się niemal z przymusu.-  Liam , będziemy mogli pogadać za jakieś pół godziny?
- Jasne , zaraz przyjdę do ciebie.
- Okej.
Poszłam do kuchni zrobić sobie kanapki i udałam się na górę. Usiadłam na łóżku i zaczęłam jeść śniadanie. Nagle do pokoju wszedł Liam.
- Chciałaś , abym był , więc jestem. - powiedział uśmiechając się.
- Dzięki. Mam do ciebie pytanie. Czy ta Alex. On z nią gadał po tym wszystkim?
- Słyszałem ich kłótnię. Pamiętam , że tłumaczyła się , że był to kuzyn , a buziak był tylko w policzek. Głupie wytłumaczenie. Ja nie widziałem jak to się stało , ale myślę , że Harry tego nie ubarwił , za bardzo ją kochał. A czemu pytasz?
- Z czystej ciekawości , a gdzie ona teraz jest?
- Wyprowadziła się gdzieś ok. 60 km od Londynu. Szczerze to nie wiemy dokładnie gdzie. Dawno zniknęła z naszego życia.
- Dzięki Liam.
- Nie ma sprawy.
- Przepraszam cię teraz , ale chciałabym coś przemyśleć sama.- powiedziałam.
- Jasne , mam nadzieję , że zaraz do nas przyjdziesz za raz , zamówiliśmy pizzę.
- Okej, zaraz przyjdę. - powiedziałam.
Liam wyszedł z mojego pokoju. Położyłam się na łóżku i zaczęłam myśleć.
- Muszę się z nią spotkać. - Powiedziałam sama do siebie.
- Może rzeczywiście to był jej kuzyn? Jak to banalnie brzmi. Ale może jest prawdziwe.
Posiedziałam jeszcze chwilę i zeszłam na dół.

Liam's PoV *

Ciekawie po co jej były to informacje o Alex. Teraz nie będę mógł uwolnić od tej myśli.
Chłopcy siedzieli na sofie i oglądali TV. Ja siedziałem przy nich zamyślony nie w humorze.
- Liam , Harry czemu jesteście tacy yy nie w humorze? Czy ja o czymś nie wiem? - zapytał Lou.
- Wszystko jest ok. Wydaje ci się. - rzuciłem.
Nie chciałem mu mówić , wiem jak bardzo nienawidził Alex za to co ponoć zrobiła.
Nagle do pokoju weszła Niki.
- Ty też nie w humorze? Ludzie co wam jest? - zapytał zdzwiony Niall.
- Wydaje ci się. - powiedziała i usiadła na fotelu bez słowa.
- Coś mam wrażenie , że nie chcecie mi czegoś powiedzieć.
- Lou serio , przesadzasz.- powiedziała - a tak w ogóle gdzie nasza pizza?
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Pójdę otworze. - powiedział Harry z ponurą miną.
- Dobra , mówcie.
- Potem Niall , potem. - rzucił Liam.
- Nooo dobra. - powiedział zawiedziony Niall.
W tym momencie do pokoju wszedł Harry dając nam pizzę , a sam wyszedł z pokoju.
- Harry gdzie idziesz? - powiedziała Nikola.
- Muszę się przejść. Niedługo będę. - powiedział chłopak.
Słychać było tylko trzaskanie drzwiami wyjściowymi.
- Dobra , mówcie.
Opowiedzieliśmy mu o całej niespodziance dla Nikoli. Byli zszokowani.
- Ta niespodzianka. Liam , to jak z .. No wiesz.. - rzucił Lou.
- Tak , jak z Alex. Spokojnie , Nikola wie o wszystkim. - powiedziałem.
- O to dobrze.
- Lou , słuchaj , ja bym chciała pogadać z Alex.
A wtedy do pokoju wszedł Harry.
- Po cholerę o niej gadać?

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego