• Wpisów: 52
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 3 712 / 1760 dni
 
tommo17
 
Nikola's PoV *

Co za dzień. Harry i Alex się pogodzili. Takiej chwili chciałam się doczekać. Jeszcze gdyby Zayn się obudził było by cudownie. Wstałam z łóżka ubrałam się i zeszłam na dół.
- Witam. - powiedziałam.
- Hej , mamy dziś jechać do Zayn'a. Jedziesz z nami?
- Głupie pytanie , jasne, że tak.. Kiedy jedziemy?
- Ja nie mogę. - powiedział Harry.
- A to czemu? - zapytał Lou poruszając śmiesznie brwiami.
- Jestem umówiony z Alex , mamy iść gdzieś z  Kayte. - powiedział z uśmiechem.
Dawno go takiego nie widziałam. Łza się w oku kręciła , gdy chodził po domu taki szczęśliwy.
- Awwww.
- A więc , jak? O której jedziemy?
- Zaraz. - rzucił Niall.
- Okej. To idę coś zjem. - powiedziałam i poszłam do kuchni.
Zjadłam śniadanie i poszłam założyć buty. Wszyscy byliśmy już gotowi. Weszliśmy do samochodu i pojechaliśmy do szpitala. Szłam przez korytarz pewnym krokiem , już nie bałam się o Zayn'a , widziałam , że już nie długo będę mogła z nim pogadać. Weszliśmy do pokoju. Nie wierzyłam co się dzieje , w pokoju nie było Zayn'a , stał tylko lekarz.
- Co się stało? - zapytałam zdenerwowana.
- Spokojnie , miałem do was dzwonić , Zayn się obudził.
- O mój Boże. - zaczęłam płakać - nareszcie możemy go zobaczyć?
- Tak , oczywiście. Chodźcie za mną.
Wyszliśmy z pokoju i udaliśmy się za lekarzem. Nagle pokazał nam pokój w którym leży on. Nie pewnie , cała roztrzęsiona weszłam do pokoju a za mną chłopcy.
Zayn siedział nie pewnie na łóżku , zdezorientowany , nie widział co się dzieje. Nie widziałam jak zareaguje na widok mój , chłopców , a co najważniejsze śmierci Perrie.
- Cześć Zayn. - powiedziałam mało nie płacząc - nawet nie wiesz jak za tobą tęskniłam , tyle się wydarzyło.
- Kim jesteś? Kim wy jesteście?
- Żartujesz sobie prawda? - powiedział przerażony Liam.
- yy , no nie. Kim jesteście?
- Ja jestem Nikola , to jest Liam , Louis i Niall twoi przyjaciele.
- Niall , zadzwoń do Harry'ego , szybko. - powiedział Liam.
- Ok , a kim jestem ja? - zapytał.
- Ty jesteś Zayn Malik grasz w zespole. Twoi fani są załamani tym co się stało.
- A co się stało?
Nie mogłam uwierzyć w to co się stało. Gdy była już nadzieja , że wszystko się ułoży , jeszcze bardziej zaczęło się komplikować. Zayn o niczym nie pamięta , zapomniał o wszystkim. Co będzie jeżeli nigdy nie odzyska pamięci? Jeżeli wszystko będzie trzeba zacząć od nowa? Nie chciałam o tym myśleć.
- Ty i Perrie mieliście wypadek. Perrie to twoja dziewczyna , w zasadzie była dziewczyna. Zmarła miesiąc temu. - powiedział Louis opuszczając głowę.
- Aha.
- Panie doktorze czy jego pamięć , jego pamięć wróci?
- Nie spodziewaliśmy się zaniku pamięci , sam słucham tego wszystkiego ze zdziwieniem. Musimy koniecznie zrobić badania.
- Rozumiem.
- Dobrze Zayn , zostawię cię teraz z rodziną. Jutro zrobimy ci badania. - powiedział lekarz.
- Dobrze.
Nagle do pokoju wyszedł Harry i Alex. Oboje byli bardzo przestraszeni. Nie widzieli co się stało.
- Kto to? - zapytał Zayn.
- To Harry twój przyjaciel i jego dziewczyna. - powiedziałam patrząc na trzymających się za ręce Harry;ego i Alex.
Widziałam ich zdezorientowane miny. Nie widzieli co powiedzieć. Był to wstrząs dla każdego z nas.
Wszyscy usiedliśmy wkoło łóżka chłopaka i opowiedzieliśmy mu o wszystkim , o całym jego życiu , o wydarzeniach , które nie tak dawno miały miejsce. Chłopak słuchał nas ze zdumieniem. Nic nie mówił. Cały czas patrzyłam na niego i nie dowierzałam w to co się dzieje. Uśmiechałam się , aby zakrywać smutek.
- Zayn , my już idziemy. Jakby ci się nudziło , masz nasze numery w telefonie , dzwoń śmiało. - powiedziałam z uśmiechem.
- Dzięki Nikola. - powiedział chłopak.
- No to do zobaczenia. - pożegnali się chłopcy.
Przytuliłam chłopaka i wyszliśmy z pokoju. Powolnym krokiem udaliśmy się do samochodu.
Jechaliśmy w ciszy.
Weszłam do domu i poszłam na górę do pokoju. Usiadłam na łóżku wzięłam telefon i zauważyłam parę nie odebranych połączeń. Wszystkie były od Zayn'a.
- A ten co? Nudzi mu się? - powiedziałam sama do siebie.
Chwyciłam telefon i zadzwoniłam do chłopaka.
- Hej Zayn , dzwoniłeś. - powiedziałam nieśmiało.
- Tak , chciałem ci coś powiedzieć.
- A więc słucham. - powiedziałaś niepewnie.
Przez całe moje ciało przeszły dreszcze , poczułam motylki w brzuchu , nie wiedziałam o co chodzi.
- W szpitalu jak u mnie byliście, eh.. - wzdychał - przepraszam , nie pamiętam cię. Nie pamiętam w zasadzie nic , ale gdy spojrzałem ci prosto w oczy , poczułem dziwne uczucie. Nie umiem go opisać , nie wiem czemu , może jest zbyt silne , ale myślę , że byłaś dla mnie kimś ważnym.
Zabrakło ci słów , nie wiedziałaś co powiedzieć.
- Niki , jesteś tam?
- Tak , jestem. Ale szczerze mówią , nie wiem co powiedzieć.
- Przepraszam , jeżeli coś źle powiedziałem.
- Spokojnie , nic się nie stało.
- Mam jeszcze pytanie , łączyło nas coś , coś więcej niż przyjaźń? - zapytał niepewnie.
- Ech. Oprócz jednego pocałunku , który był nie planowany , to nie.
- Aha. - powiedział - Przyjdziecie do mnie jutro?
- Tak , na pewno. Masz jutro badania. Musimy pogadać z lekarzem.
- Fajnie , no dobrze , to nie zatrzymuje cię. Do zobaczenia potem.
W jego głosie słychać coś tak charakterystycznego coś tak pięknego. Coś co doprowadzało mnie do szaleństwa. Odłożyłam słuchawkę bez słowa , położyłam na łóżku łapiąc się za głowę.
- Co to było do cholery? - zapytałam sama siebie - Chyba podczas tego wypadku musiał nieźle głową walnąć bo głupoty gada.
Poszłam się umyć , przebrałam się w piżamy i poszłam spać.

NASTĘPNY DZIEŃ *

Obudziłam się o 10:30. Wstałam ubrałam się w krótkie spodenki i t-shirt i zeszłam na dół.
- Cześć chłopcy. Gdzie Harry? - zapytałam.
- Hej , u Alex.
- O , chociaż jemu się układa. Jedziemy dziś do Zayn'a?
- Tak. O 11:00 jedziemy.
- Okej.
Poszłam zjeść śniadanie , wykonałam poranną toaletę zrobiłam delikatny ale i staranny makijaż i poszłam na dół. Chłopcy już na mnie czekali. Ubrałam buty i poszłam do samochodu.

Byliśmy już na miejscu , poszliśmy do pokoju gdzie leżał Zayn. W pomieszczeniu stał lekarz przykładający jakiś dziwny przyrząd do głowy Zayn'a.
- Dzień dobry. - powiedzieliśmy.
- Witam. - opowiedział lekarz.
- O Hej. - powiedział uśmiechnięty Zayn.
- A więc tak , po zrobieniu prześwietlenia nie zauważyliśmy żadnych niepokojących rzeczy. Wszystko jest w porządku. Zanik pamięci może być objawią walnięcia głową w coś twardego podczas wypadku lub skutkiem śpiączki u każdego pacjenta objawia się to w inny sposób. Pamięć w każdym razie wróci. Nie trzeba się przejmować , a po za tym chłopak może wyjść dziś do domu.
- Jejku. - spojrzeliśmy na siebie - to przecież wspaniała wiadomość. Ale to on teraz może z nami iść?
- Tak , nawet teraz. - powiedział uśmiechnięty lekarz - zaraz pielęgniarka przyniesie wypis.
- Dziękujemy bardzo. - powiedział Liam.
Podeszłam do chłopaka siedzącego na łóżku i przytuliłam go. Byłam strasznie szczęśliwa , że nie będziemy musieli do niego tu przyjeżdżać. Wszystko powoli wracało do normy , zaczęło się układać.
- Pomogę ci się spakować. - powiedziałam do chłopaka chwytając za jego torbę i chowając jego ubrania i rzeczy które miał w pokoju.
- Dziękuje. - spojrzał na mnie.
Widziałam jego brązowe oczy , pełne szczęścia. Dawno go takiego nie widziałam , haaa , dawno z nim nie rozmawiałam. Chodź mnie nie pamięta cieszę się , że jest teraz przy mnie. Wyszliśmy z pokoju i udaliśmy się w kierunku wyjścia. Wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się do domu.
- A więc tu mieszkam tak? - zapytał wchodząc do domu.
- Tak. - powiedział Lou.
- Ale tu bajzer. - zaśmiał się Zayn.
- Ej , no wiesz , dzięki. Wcześniej ci to nie przeszkadzało. - powiedział Niall.
- Poczekaj aż mi pamięć wróci. - zaśmiał się Zayn.
- Fajnie , że już jesteś. - powiedział Lou obejmując chłopaka.
- Dzięki. A gdzie jest yy Harry. - zapytał.
- U Alex swojej dziewczyny. - powiedziałam.
Chłopak nie pewnie poruszał się po własnym domu. Pokazaliśmy gdzie jest jego pokój. Nie kojarzył zupełnie nic. Gdy wybiła godzina 18:00 zrobiliśmy kolację i usiedliśmy przed TV. Nagle do domu wrócił Harry.
- Jak Zayn się czuje? Wiadomo kiedy wychodzi ze szpitala? - zapytał wchodząc do domu.
- A czuje się super. Nie pamiętam cię zbytnio , ale ogólnie jest ok. - odpowiedział Zayn.
- Czy ja dobrze usłyszałem? - Powiedział Harry wchodząc do pokoju - Zayn , stary. Jak dobrze , że jesteś. - podszedł przytulając go.
- Też się cieszę. - powiedział uśmiechając się.
- Jak z twoją pamięcią? - zapytał.
- Nic nie pamiętam. Jednak powoli zbliżamy się do normalnego życia sprzed wypadku.
Chłopcy gadali bez przerwy. Widać jak bardzo za sobą tęsknili. Przyjaźń z której można brać przykład. Louis , który na co dzień pokazywał się ze strony twardziela dziś beczał jak bóbr. Postanowiłam zostawić chłopców samych i udać się na górę. Potrzebowałam teraz gorącej kąpieli.
- Chłopcy, wy sobie pogadajcie , a ja idę. - powiedziałam spoglądając na uśmiechniętych przyjaciół.
- Gdzie idziesz? - zapytał ciekawy Zayn.
- Był dziś ciężki dzień , tak jak ostatnio każdy. Potrzebuje długiej gorącej kąpieli.
- Ok. Przyjdę do ciebie później.
- Jasne, wpadaj.
Poszłam na górę i zrobiłam sobie długą relaksacyjną kąpiel. Ciekawe o czym Zayn chce ze mną pogadać.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego