• Wpisów: 52
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 4 300 / 2030 dni
 
tommo17
 
Zayn's PoV *

Jesteśmy już w domu. To w nim spędziłem całe moje życie , szkoda tylko , że go nie pamiętam , szkoda , że nie pamiętam moich przyjaciół , Nikoli. To dziwne uczucie , gdy widzę ich radość w oczach spowodowane moim powrotem , a ja ich nie pamiętam. Nie wiem kim są.
Nagle usłyszeliśmy , że do domu ktoś przyszedł , to było Harry. Był bardzo zaskoczony moim powrotem , to takie miłe.
- Czy ja dobrze usłyszałem? - Powiedział Harry wchodząc do pokoju - Zayn , stary. Jak dobrze , że jesteś. - podszedł przytulając mnie.
- Też się cieszę. - powiedziałem uśmiechając się.
- Jak z twoją pamięcią? - zapytał.
- Daj nic nie pamiętam. Jednak powoli zbliżamy się do normalnego życia sprzed wypadku.
Gadaliśmy dosłownie o wszystkim , wszyscy próbowali przybliżyć mi przeszłość.
- Chłopcy , wy sobie pogadajcie , a ja idę. - powiedziała Niki spoglądając na uśmiechniętych przyjaciół.
- Gdzie idziesz? - zapytałem ciekawy.
- Był dziś ciężki dzień , tak jak ostatnio każdy. Potrzebuje długiej gorącej kąpieli.
- Ok. Przyjdę do ciebie później. - powiedziałem.
- Jasne , wpadaj.
Ta dziewczyna , ona miała coś w sobie takiego dziwnego. Przyciągała mnie do siebie jak magnes. Gdy widziałem jej uśmiech ciarki ogarniały całe moje ciało. Nie pamiętam o niej nic , a czuje jak bym znał ją na wylot. Jakbym była wcześniej całym moim życiem.
- Dobra , ja idę do pokoju. - powiedziałem wychodząc z salonu.
- Okej , dobranoc. - powiedział Lou.
- Dobrej nocy.
Udałem się po cichu na górę i weszłam do pokoju Niki , nie było jej jeszcze więc postanowiłem , że poczekam. Nagle weszła ona , owinięta białym rzecznikiem śpiewająca jakąś piosenkę.
- O jejku , Zayn , co ty tu robisz? - powiedziała przestraszona.
- Przepraszam , nie wiedziałem , że wejdziesz tylko w no wiesz tylko w ręczniku. - powiedziałem zawstydzony.
- Dobra , nic się nie stało. Daj mi moment.
Dziewczyna chwyciła ubrania i wyszła z pokoju. Zrobiło mi się trochę głupio , ale nie powiem wyglądała seksownie. Ubrana weszła do pokoju i delikatnie zawstydzona usiadła obok mnie.
- A więc chciałeś pogadać. - powiedziała nie pewnie z czerwonymi policzkami.
- Ah , tak. Przepraszam , że wtedy to wszystko powiedziałem przez telefon.
- Nic się nie stało.
- Wiem , że to dziwne. Ale gdy patrzę na ciebie mam dziwne uczucie , że się znanym bardzo dobrze , że coś nas łączy. Nie wiem jak to opisać , nie wiem czy mi uwierzysz , ale tak jest.
- Zayn , naprawdę nie wiem co powiedzieć.
- To nic nie mów. Ja ci powiem. Gdy zobaczyłem cię pierwszy raz po przebudzeniu w szpitalu wiedziałem , że wcześniej coś do ciebie czułem , wiedziałem to bardzo dobrze , ale za cholernie nie zapamiętałem cię. Mam nadzieję , że w końcu się to zmieni.
Zauważyłem jak jej oczy nabierały blasku , zaczęły świecić. Widziałem ciarki na jej skórze. To było bardzo miłe uczucie. Nie zastanawiając się dłużej usiadłem bliżej. Spojrzałem jej głęboko w oczy. Delikatnie dotknąłem jej policzka opuszkami palców i nasze usta połączył się w jeden pocałunek. Nie mogłem uwierzyć , że właśnie to zrobiłem. W moim brzuchu zaczęło latać stado motyli , a ciało ogarnęło dziwne uczucie bezsilności. Nie potrafiłem przestać , coś mnie do niej ciągnęło , coś tak magicznego, pięknego.
- Zayn , ja.. Dziękuję - powiedziała przytulając mnie.
- Za co? - zapytałem.
- Za to co zrobiłeś.
- Ah. - powiedziałem uśmiechnięty.

Nikola's PoV*

Gdy nasze usta się złączyły poczułam jakby świat przestał istnieć. Liczył się tylko on. Nie wiem jak to będzie jak wszystko sobie przypomni , nie chce teraz o tym myśleć.
- Zayn ja... Dziękuję. - powiedziałam nabierając powietrza.
- Za co?
- Za to co zrobiłeś.
- Ah. - powiedział uśmiechnięty.
- Mam nadzieję , że gdy przypomnisz sobie przeszłość nie zmieni ci się pogląd na mnie.
- Nie chcesz tego?
- Zmiany? Nie , zbierałam się , aby ci powiedzieć o moich uczuciach od paru miesięcy od poznania. Jako fanka byłeś moim ' mężem ' brzmi zabawnie , ale tak było. - powiedziałam chichocząc.
- Poczekaj , czy my byliśmy u ciebie w Polsce? Spotkaliśmy się na lotnisku przed koncertem?
- Boże , Zayn. Pamiętasz to?
- Tak , tak , pamiętam to.
- Coś jeszcze?
- Kłótnie z Harry'm o, o, o ciebie.
- Tak , słyszałam tą rozmowę. Tylko ty nie kłóciłeś się o mnie. Harry mówił , że mnie kocha , a ty..
- A ja powiedziałem , że mnie to nie obchodzi bo już kogoś kocham. - powiedział.
- Dokładnie.
- Mówiłem o tobie.
- Na pewno wszystko jest z tobą okej? Jest godzina 24.00 , nie możesz się przemęczać.
- Nie , pamiętam to. Jestem tego pewny. Ja , kocham cię.
W moich oczach pojawiły się łzy , byłam szczęśliwa jak nigdy dotąd , poczułam , że wreszcie mam dla kogo żyć.
- Ja ciebie też. - powiedziałam a on otarł moje łzy.
Nasze usta znów się połączyły , a do pokoju wszedł Liam.
- O nareszcie. Tylko Nikola , uważał jak mu pamięć wróci. - zaśmiał się chłopak.
- Wróciła. Pamięta wszystko. - powiedziałam uśmiechnięta.
- Serio? Żartujecie?
- Tak się składa , że nie. Kocham ją.
- Ale wy jesteście uroczy.
Liam wyszedł z pokoju , a ja wtuliłam się w tors mojego chłopaka i z uśmiechem na ustach zasnęłam.

Rano obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Wszystko do około wydawało się takie piękne , a życie takie proste. Podniosłam głowę , ale w pokoju nie było nikogo. Może to mi się przyśniło? Jednak nie , do pokoju wszedł Zayn , a w ręku trzymał tacę z śniadaniem i świeżą kawę. Podał mi kanapki i usiadł koło mnie.
- Muszę się pochwalić fanom.
- Czym?
- Tobą. - powiedział całując mnie w policzek.
- Oj , nie przesadzaj. - powiedziałam zawstydzona.
- Ale koniecznie musimy zrobić dziś TC.
- A może najpierw powiemy twoim rodzicom , że się obudziłeś? Że wszystko pamiętasz. Wydaje mi się , że to będzie lepszy pomysł.
- A to oni nic nie widzą? Kurde. - zdziwił się.
Po pysznym śniadaniu udałam się do łazienki , wykonałam poranną toaletę i razem z Zayn'em zeszliśmy na dół.
- Cześć zakochańce. - powiedział Liam.
- Hej. - powiedziałam do wszystkich.
- Słuchajcie , może zaprosimy moich rodziców. Oni nie widzą , że się obudziłem.
- O kurde , zapomniałem im powiedzieć. - powiedział zły Harry.
Nawet on , który wcześniej zapewniał , że kocha tylko mnie , znalazł , a może raczej odzyskał swoją dawną miłość. Każdy z nas był szczęśliwy , do każdego z nas wreszcie uśmiechnęło się życie.
- Dobra , musimy ich zaprosić , to jak na 14.00? Obiad u nas? Zaprosimy Alex , razem z Niki coś ugotują. O , i zaprosimy też moich rodziców , aby zobaczyli Alex.
- Tak , to świetny pomysł. - powiedziałam.
Wszystko przebiegało po naszej myśli , Harry pojechał po Alex i ich córkę , ja przygotowałam składniki do obiadu , Zayn ciągle mnie rozpraszał , a Liam , Lou i Niall poszli do Tesco. Tak , o takim życiu właśnie marzyłam , szkoda , że moi rodzice nie mogą tu być.
- Cześć wszystkim. - przywitała się Alex wchodząc do kuchni.
- Cześć. - uśmiechnięta przywitałam się z dziewczyną - o hej mała.- powiedziałam do małej Kayte.
- Gratulacje. - powiedziała dziewczyna na ucho.
- Dzięki.
Zabraliśmy się do gotowania. Czas mijał nam strasznie miło. Tak jak zawsze marzyłam. Doszła godzina 14.00 a do drzwi zadzwonił dzwonek.
- Chodźmy zrobimy im niespodziankę. -powiedziałam , Zayn złapał mnie za rękę , Harry poszedł z Alex i chłopcy , razem otworzyliśmy drzwi.
- Cześć mamo , tato. - powiedział Zayn.
- Matko Boska synu. - powiedziała przytulając chłopaka.
- Witam. - powiedziała Alex.
- O , witaj. Dawno się nie widzieliśmy. - powiedziała mama Harry'ego.
Nagle zza rogu wyszła mała Kayte.
- Mamusiu , kto to? - zapytała.
- Czy to jest , to jest ona? - zapytała ze łzami w oczach mama Harry'ego.
- Tak , to wasza wnuczka. - powiedziała kucając obok małej - kochanie , to twoja babcia.
- Babcia? - powiedziała podchodząc do kobiety.
- Cześć mała. - powiedziała przytulając Kayte.
Wszyscy zaczęliśmy płakać. Wszystko zaczęło się układać.
- Nareszcie. - powiedział Liam.
- Oh , tak. Wszyscy razem. - powiedziałam całując Zayn'a.
- A więc wy? - zapytał ojciec chłopaka.
- Tak tato , jesteśmy razem.
- Gratulacje.
Usiedliśmy przy stole zajadając się obiadem. Mama chłopców nie rozstawała się z Kayte , bardzo się cieszyła , że ma wnuczkę. Bawiliśmy się świetnie , ciągle uśmiechnięci , pełni życia.
- Zayn , jak było w szpitalu , nic nie mówiłeś. - zapytała mama.
- Oj , ciężka sprawa. Zaraz po gdy się obudziłem nie pamiętałem nic. Chłopcy z Nikolą starali mi się wszystko przybliżyć jednak na marne. Lekarz po zrobieniu badań powiedział , że to nic takiego , więc puścił mnie do domu. I za sprawą Niki jestem tu , pamiętam wszystko.
- Czemu nic nam nie powiedzieliście? - zapytał tata.
- Nie chcieliśmy was martwić. Teraz wszystko jest okej. Mam nadzieję , że nie macie tego za złe. -
- Kochanie , oczywiście , że nie. Cieszę się , że wszystko jest już okej. - powiedziała przytulając syna.
- Nikola , kiedy będziemy mogli poznać twoich rodziców?
- Myślę , że przyciągnę ich do Londynu w tym tygodniu. Tylko będziecie problem.
- Hym? - zapytała.
- Nie znają angielskiego. Haha. - powiedziałam.
- Rzeczywiście problem. No nic , damy radę. Mamy ciebie.
- No niby racja.
Dzień minął bardzo miło. Dobiegła godzina 18.30. Rodzice chłopców pożegnali się z nami i pojechali do domu.
- O mój Boże. Dziś już 20 czerwca?!
- Tak , czemu pytasz?
- Za tydzień będzie ze mnie stara dupa.
- Hej , 19 lat to nie tak źle.
- Muszę się spotkać z rodzicami. Dawno ich nie widziałam.
- No , muszę ich poznać. Może niech przyjadą na urodziny do nas? Załatwimy im bilety.
- Na prawdę? Zadzwonię do mamy. Kocham Cię.
- Jasne , aww. Ja ciebie też. - powiedział delikatnie muskając moje usta.
Szybko poszłam na górę , chwyciłam telefon i zadzwoniłam do mamy.
- hej mamo. - powiedziałam szczęśliwa.
- hej , dawno się nie odzywałaś.
- Przepraszam , Zayn się obudził , wszystko pamięta.
- No to świetnie , bardzo się cieszę.
- Mamo , a może przyjedziecie do nas. Ja z Zayn'em załatwimy wam bilety.
- Tata jest za. Bardzo chętnie , tylko nie pogadamy sobie z nimi.
- Mamo , spokojnie. Już nie mogę się doczekać. Do zobaczenia , kocham cię.
- Do zobaczenia kochanie. - powiedziała.
Odłożyłam słuchawkę , nareszcie zobaczę się z rodzicami , poznają Zayn'a jako mojego chłopaka , a nie tylko kolegę.
Zeszłam na dół , usiadłam przy chłopcach i powiedziałam.
- Moi rodzice do nas przyjadą na moje urodziny ,  więc błagam was kultury.
- O , masz urodziny? - zapytał Louis.
- Tak Lou , dzięki za pamięć. Haha - powiedziałam dając mu buziaka w policzek.
- Haha , robię się zazdrosny. - powiedział Zayn.
- Spokojnie. To jak obiecacie?
- Tak , będziemy grzeczni. - powiedział Niall.
- Dzięki , jesteście kochani. - powiedziałam - gdzie jest Alex?
- Pojechała z małą do domu po swoje rzeczy , wprowadza się do nas. - powiedział Zayn.
- Nareszcie będzie jakaś normalna baba tu mieszkać. Bardzo się cieszę. - powiedziałam.
- No , dzięki kochanie.
Wieczór minął nam bardzo miło. Oglądaliśmy filmy , śmialiśmy się , a Zayn nie odstąpił mnie na krok.
- Idę spać. - powiedziałam.
- Okej , potem do ciebie przyjdę. - powiedział Zayn całując mnie w czoło.
- Do jutra chłopcy.
Udałam się na górę , wzięłam kąpiel i poszłam do pokoju. Pościeliłam łóżko , włożyłam słuchawki do uszu i zamknęłam oczy , nie byłam śpiąca , ale lubiłam tak czasem pomyśleć , opowiedzieć sobie cały mój dzień.
W pewnym momencie gdy byłam już blisko zaśnięcia wszedł Zayn. Otworzyłam delikatnie jedno oko , zobaczyłam go w samych bokserkach. Położył się obok mnie dał buziaka w usta.
- Kocham cię Niki , dziękuję , że jesteś. - powiedział.
Przytulając się do jego jeszcze mokrego torsu wyszeptałam.
- Ja ciebie też.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego