• Wpisów: 52
  • Średnio co: 36 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 4 065 / 1940 dni
 
tommo17
 
Nikola's PoV*

To co zobaczyłam nie równało się z niczym. Chodź muszę przyznać , że ma gust. Cała sala była pełna wysokich złotych świec , po środku pomieszczenia stał mały stolik , na którym stały dwie lampki i butelka czerwonego wina. Przy wyjściu stał wysoki szatyn , po ubiorze można było stwierdzić , że to kelner. Spokojna muzyka dodała jeszcze lepszy nastrój.
- Boże , Zayn. Nawet nie wiesz jakie to jest piękne , jak mam ci dziękować.
- Buziak wystarczy. - powiedział całując mnie w usta.
- Nie wiem co powiedzieć , ostatnio cały czas brak mi słów do tego ,aby opisać jak cię kocham. - Powiedziałam przytulając się do chłopaka.
- Jesteś dla mnie najważniejszą kobietą , pamiętaj o tym.
Chwycił mnie za rękę i udaliśmy się do stolika. Zayn odsunął mi krzesło i sam usiadł obok mnie. To takie cudowne uczucie , siedzieć z osobą , którą kocha się nad życie w tak niesamowitym miejscu , sam na sam. No dobra i kelner , który podszedł do stolika nalać nam wina.
- Dziękujemy - powiedział chłopak.
Chłopak bez słowa opuścił pomieszczenie.
Teraz byliśmy sami , zapatrzeni w siebie.
Przez chwilę siedzieliśmy bez słowa wymieniając się spojrzeniami uśmiechnięci i niesamowicie podekscytowani.
- Mam nadzieję , że nie zmarnowałem ci wieczoru.
- No co ty! Jest fantastycznie , nigdy nie pomyślałabym , że zorganizujesz coś takie. - powiedziałam.
- Jeszcze nie wiesz na co mnie stać. - powiedział.
Uśmiechnęłam się i napiłam się wina. Wieczór minął niesamowicie szybko i bardzo miło. Co chwilę uśmiechaliśmy się do siebie , a nasze ręce rozstawały się tylko na moment , aby nabrać łyk wina. Dochodziła godzina 20.00.
- Hym hym. - mruknął Zayn.
W chwilę naszym oczom ukazał się kelner , który co jakiś czas przynosił nam jakieś danie.
- Kochanie , muszę na chwilę cię opuścić. - powiedział całując mnie w czoło.
- No , już zaczynam tęsknić - rzuciłam.
Chłopak poszedł za kelnerem na zaplecze. Nie słyszałam o czym mówią , nie zauważyłam nawet kiedy Zayn do mnie wrócić. Tym razem ubrany w garnitur i z różami w ręku. Nie widziałam co się dzieje , a moje serce waliło tak mocno , że bałam się o zawał. W pewnym momencie chłopak podszedł bliżej , posłał znaczący uśmiech i zrobił coś , czego nie spodziewałabym  się po nim nigdy. Mianowicie uklęknął przede mną wyjmując z kieszeni czerwone pudełko w kształcie serca.
- Nikola , jesteś wyjątkową i jedyną kobietą w moim życiu. Wiem , że jesteśmy ze sobą dość krótko , ale wyjdziesz za mnie. - powiedział otwierając pudełko.
- Zayn , który to już raz dziś mnie zaskakujesz. Oczywiście , że tak. O niczym tak bardzo nie marzyłam. Kocham cię. - powiedziałam rzucając mu się niemal na szyje.
Wziął pierścionek i założył mi go na palec po czym wstał i dał mi piękne róże.
- Dziękuję - powiedziałam biorąc róże do rąk.
Usiadłam do stołu ze łzami w oczach , spojrzałam na diamentowy pierścionek.  Był piękny , jednak to dla mnie nie było tak ważne. Najistotniejsze było , kto mi go wręczył.
- Hej , kochanie , nie płacz. - powiedział ocierając mi łzy szczęścia.
- Zayn , to co zrobiłeś , ja naprawdę nie potrafię tego opisać. To było zbyt niesamowite , przerastające jakiekolwiek oczekiwania. - powiedziałam.
- Nie powinno cię to dziwić , kocham cię. To chyba wystarczający dowód na oświadczyny.
- Ja też cię kocham , nawet nie wiesz jak bardzo. W szpitalu , bałam się , cholernie , że cię stracę. Nie przeżyłabym tego. - powiedziałam ocierając łzy.
- Ale teraz jesteśmy tu tak? Nic się nie dzieje złego , jesteśmy tu we dwoje , jest dobrze. Nigdy cię nie zostawię.
- Dziękuję , dzięki tobie wiem po co żyje , mam sens do życia , to niesamowicie ekscytujące. - powiedziałam całując go w policzek.
Nic już nie odpowiedział , spojrzał mi głęboko w oczy , złapał za rękę.
- Kochanie , może wrócimy do domu , jest już późno , zaczną się martwić. - powiedziałam troskliwie.
- Jeżeli chcesz już wracać , oczywiście. - powiedział.
Wstaliśmy od stołu i udaliśmy się w kierunku wyjścia. Ostrożnie zeszłam ze schodów , wyszliśmy z budynku i wsiedliśmy do auta.

* w tym samym czasie oczami Alex *

Od samego rana Harry chodzi jakiś poddenerwowany. Może denerwuje się przed naszym wyjściem , które planuje już od kilku dni? Ale nie widzę do tego powodu , randka jak randka. Jesteśmy już w drodze , w sumie to nawet nie wiem gdzie mnie zabiera , ale wiem jaki jest Haz , i wiem , że będzie cudownie. Nagle zatrzymaliśmy się przed jakim wysokim budynkiem. Wychodząc z samochodu chłopak zasłonił mi oczy i zaprowadził zdaje się , że do windy. Gdy byliśmy już na miejscu i gdy odsłonił mi oczy , przede mną okazał się przepiękny widok. Wszędzie były świeczki , oraz tulipany , kocham tulipany , to słodkie , że pamięta po tak długim czasie rozłąki co lubię. W rogu stał mały stoliczek z białym winem oraz odtwarzacz muzyki. A do tego , jeszcze ten przecudny widok na cały Londyn oświetlony przeróżnymi światłami , to wszystko wyglądało cudownie , nic piękniejszego nie mogłam sobie nawet wymarzyć. Loczek nie powiedział nic tylko przyglądał mi się jak jestem tym wszystkim zachwycona , złapał mnie w tali , zaprowadził do stolika i podał kieliszek wina.
- Harry to wszystko , po prostu..
- Tak wiem kochanie , nie musisz nic mówić. To wszystko jest tylko dla ciebie. A wiesz dlaczego?
Poruszyłam twierdząco głową , dając mu znak , aby kontynuował.
- Bo jesteś dla mnie wszystkim , bo cie kocham. - powiedział całując mnie w czoło i zabierając ode mnie kieliszek - Czy zechcesz ze mną zatańczyć ? - złapał mnie za rękę i poprowadził na środek.
Owinęłam ręce wokół jego szyli , a on łapiąc mnie w tali przyciągnął do siebie. Tańczyliśmy tak nie wiem jak długo , rozmawialiśmy o wielu rzeczach , oczywiście nie obyło się , bez wygłupów , żartów  Harry'ego. Odsuwając się lekko ode mnie powiedział.
- Alex musisz wiedzieć , że rok temu źle postąpiłem oskarżając cię o coś czego nie zrobiłaś , ale gdy zobaczyłem go..
- Harry proszę , nie wracajmy do tego.
- Dobrze. Więc musisz wiedzieć , że już nigdy cię nie zostawię ciebie i małej Kayte. Kocham was ponad wszystko i zawszę będę. Chciałem to już robić rok temu , ale wyszło jak wyszło więc.. - powiedział po czym puścił mnie , uklęknął przede mną i wyciągając małe pudełeczko z kieszeni powiedział - Alex , czy zechcesz być moją żoną ?
- Harry , to to wszystko co dla mnie robisz , jeszcze nikt się tak dla mnie nie poświęcił. To jest niemożliwe , żebym się nie zgodziła. - powiedziałam ze łzami w oczach. - Oczywiście , że się zgadzam kochanie.
Chłopak wstał , założył mi pierścionek na palec po czym złapał w talii i zaczął kręcić wokół własnej osi. Gdy postawił mnie na ziemi , wplotłam ręce w jego piękne włosy patrząc mu głęboko w oczy , wbił się w moje usta całując tak namiętnie jak nigdy.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Och , Hazza i Zayn *_*
    Cudowny rozdział :")
    Czekam na następny :3
     
  •  
     
    wow, jaka świetna część ! kocham,kocham <3
     
  • awatar
     
     
    ι мαкє мιѕтαкєѕ.
    Ojej jakie to słodkie. Kocham to. Pisz kolejną część :)
     
  •  
     
    Łzy spływają po mojej twarzy. Ze szczęścia. Tak bardzo się wczułam, że aż nie mogę w to uwierzyć. Zayn i Harry postanowili się oświadczyć w jeden dzień. Trzeba to oblać! Hahaha, nie no żartuję. Jednak naprawdę jestem zachwycona. Czy kiedyś wspominała, że kocham to opowiadanie? Jeśli nie, to powiem teraz. Kocham to! Nie mogę się doczekać następnego, choć ten rozdział przebija wszystko. Życzę weny! (: XX
     
  •  
     
    Ojej ! Dwie pary zaręczone w jeden dzień . :D
    No Hazza i Zayn się postarali i to bardzo ! :)
    Kocham ! Kocham to opowiadanie i Ciebie :) Cudowny rozdział i wspaniałe opowiadanie !
    Czekam na następny . :)